Fight

Dwóch na dwóch. Spotykają się na zapleczu zbankrutowanego sklepiku. Tu nikt im nie przeszkodzi. losują kto z kim będzie walczył. Torby szkolne i kurtki odkładają na bok.
Walek zbliża się do swego przeciwnika. Szybki skok do przodu i jego pięść ląduje na szczęce przeciwnika. teraz odskakuje do tyłu i unika w ten sposób potężnego ciosu przeciwnika. Po kilku minutach walki zaznacza się jednka przewaga przeciwnika. Walek pada na ziemię. Rękoma wymacuje obok siebie jakiś drąg. Chwyta go i podnosi się. Teraz precyzyjnie wymierza cios przeciwnikowi.
– Trafiony! – krzyczy z entuzjazmem. Postać zatacza się. Kolejny cios i z nosa przeciwnika cieknie krew. Teraz szybko poprawia i przeciwnik pada jak rażony piorunem. W tym momencie pozostali dwaj chłopcy przerywają walkę i podbiegają do Walka.
– Zostaw go. Coś ty narobił? Zabu=iłeś go – chłopak głośno krzyczy wyrywając Walkowi metalowy drąg.
– Żyje, ale ma poważną ranę. Lećcie zawołać pogotowie – odzywa się drugi z chłopców znad zakrwawionego ciała. Walek odwraca się i biegnie na oślep.