ZDRADZONA TAJEMNICA

Inka z niedowierzaniem odczytuje kolejny raz list od koleżanki.
– Czy ta Mariolka zwariowała? Przecież ten Jacek zwyczajnie ją wykorzystuje – zastanawia się.
Szybko pisze list pełen oburzenia.
Po kilku godzinach przychodzi odpowiedź, która jeszcze bardziej ją zasmuca. Mariolka zaklina ją by nie wyjawiała nikomu jej przygód. Postara się z tym skończyć przy najbliższej okazji, ale na razie nie może. Z zamyślenia wyrywa ją głos matki.
– Inko! Ubieraj się bo nie zdążymy na imieniny do wujka Mariana.
Inka pośpiesznie wyłącza komputer i zabiera się za przygotowywanie swojej kreacji. Jednak na imieninach znowu przypomina sobie o problemach koleżanki i smutno zamyśla się.
– Co tam u ciebie Inko? Czemu tak się zamyślasz? – serdecznie zapytuje wujek Marian.
– U mnie wszystko w porządku, ale mam koleżankę, która poznała pewnego Jacka… Ale zapomniała mi mówić o tym komukolwiek – przypomina sobie Inka.
– Nie chcesz to nie mów. Ale twój smutek świadczy, że to poważna sprawa. Może mógłbym coś doradzić? – łagodnie przemawia wujek Marian.
I wtedy Inka przełamuje się i opowiada wszystko co wie o przygodzie Mariolki.
– Dobrze, że mi powiedziałaś. Im wcześniej, tym lepiej. Mariolka sama jeszcze pewnie nie wie na jakie kłopoty i upokorzenia może ją narazić ten jej Jacek. Proszę cię, zaufaj mi i podaj dokładne dane Mariolki. Obiecuję załatwić sprawę jak najdelikatniej.