Prorok

Lata dziewięćdziesiąte to był dla mnie czas Internetu. Dzięki pracy na uczelni korzystałem z niego od początku tych lat. Już wtedy byłem przekonany, że spodoba się młodzieży pisząc opowiadanie „Koledzy z komputera”:
„- Masz 3 listy – poinformował go komputer.
– Poczta – wpisał Piotrek, a na ekranie komputera pojawiły się opisy listów. Na pierwszy
ogień poszedł list z napisem „pilne”:
Cześć Piotrku !
Dziękuję za list. Zauważyłem, że lubisz wysyłać listy o 6-tej
rano Twojego czasu, więc proponuję Ci spotkanie 25-go czerwca
punktualnie o 6-tej. Wejdź na Nasz szkolny komputer i wywołaj
mnie. Pozdrowienia
Kato
Piotrek spojrzał na wyświetlaną na ekranie tarczę zegara i ustawił alarm na godz. 6-tą. Potem
odczytał list z opisem: Prezentacja nowicjusza:
Cześć Koledzy,
Jestem Micke i mam dwanaście lat. Mieszkam w Toronto i chodzę do
podstawówki. Nie dość, że nudne zajęcia, to jeszcze beznadziejni
koledzy. Zbieram karty telefoniczne i wiersze, których mam już
cały dysk. Na tym kończę.
Wasz Micke
Piotrek przeciągnął obrazek listu do eleganckiego wymalowanego na ekranie komputera kosza
na śmieci i wybrał następny:
Piotrze,
Przesyłam ci nasze najnowsze nagranie i spis nagrań, których do-
konaliśmy w ostatnim okresie. Możesz je sobie ściągnąć z kompu-
tera naszego Domu Kultury. Twoja Mguabe
Umieszczony we wnętrzu listu obrazek człowieka grającego na bębnie został przez Piotrka
przeciągnięty na znajdujący się w rogu ekranu wizerunek starego gramofonu. Piotrek włączył
swój zestaw hi-fi.