NA OBCZYŹNIE

– Cześć Piotrze! – dziewczyna zatrzymuje chłopaka.
– Hello! Nie mów do mnie więcej po polsku. Mam na imię Peter. Nie pamiętasz – odzywa się płynną angielszczyzną chłopak.
– Nie zgrywaj się. Przecież w domu i tak mówisz po polsku – nie daje za wygraną dziewczyna.
– Już nie. Rodzice zrozumieli, że by wtopić się w środowisko muszę zapomnieć polskiego – obstaje przy angielskim chłopak.
– Jak tam chcesz. Rodzice kupili mi multimedialny komputer z modemem i kontem internetowym. Mogę buszować po całym świecie. Może wpadniesz do mnie wieczorem?
– Czemu nie Marian. Może będę ci mógł pomóc moją znajomością angielskich slangów, wszak prawie wszystkie strony internetowe są anglojęzyczne. Czyż nie?
– Pewnie masz rację. Ale ja jestem Marianna. Pomimo wszystko. Zapamiętaj to sobie. Do zobaczenia. – dziewczyna odwraca się na pięcie i odchodzi. Wieczór spędzają bardzo przyjemnie przeglądając ogromną liczbę stron internetowych. W większości faktycznie anglojęzycznych. Ciekawość jak żyją mieszkańcy Polski prowadzi ich jednak przez strony internetowe polskich szkół. Jedna z nich przykuwa ich uwagę swoim bogactwem i urozmaiceniem. Nie tylko wyróżnia się szatą graficzną. Jej treść jest wręcz fascynująca. Odzwierciedla autentyczne przeżycia młodzieży na tle kulturalnego pulsu szkoły, dzielnicy i miasta. Są jak urzeczeni. Nawet Piotr zapomina, że przyrzekł sobie mówić tylko po angielsku.