Dzięki miłości

Od dawna interesowałem się wierszami. Nie tylko czytałem, ale też tworzyłem. Kiedy więc spodobała mi się pewna dziewczyna o imieniu Ola tworzyłem już tylko wiersze miłosne z nią jako podmiotem. Nikomu o tym nie mówiłem i nie miałem odwagi ani pomysłu by zbliżyć się do niej. Brakowało mi odwagi, bowiem była dziewczyną najpopularniejszego w szkole chłopaka, pływaka na skalę ogólnopolską.
Tymczasem w szkole działało kółko poetyckie, w którym byłem aktywny. Moje wiersze podobały się opiekunce i zachęciła mnie by wziąć udział w konkursie, w którym nagrodą było wydrukowanie debiutanckiego tomiku. Zdobyłem tę nagrodę i moje wiersze ukazały się w niewielkim tomiku, który zadedykowałem „dla Oli”. Zaraz potem wręczyłem go jej na przerwie:
– Powinnaś to przeczytać.
– Czemu tak uważasz?
– Bo pisałem go z myślą o tobie i tobie zadedykowałem.
Kiedy tylko wypowiedziałem te słowa natychmiast obróciłem się na pięcie i uciekłem. To był już koniec lekcji w piątek i ten weekend należał do najgorszych w mym życiu. Byłem pewien, że dziewczyna mnie wyśmieje. Jednak w poniedziałek jak gdyby nigdy nic znowu do niej podszedłem i zapytałem:
– Czytałaś może?
– Jasne. To naprawdę tylko o mnie myślałeś?
Kiwnąłem głową potakująco i zapytałem:
– Dasz się zaprosić na lody?
Ona się uśmiechnęła i zapytała:
– To kiedy idziemy?
W ten sposób nie tylko zdobyłem dziewczynę, ale również fach literata podejmując studia polonistyczne i wiele pisząc. Odnalazłem się więc zawodowo dzięki tej miłości.