Data base

Po południu Marek otwiera drzwi Ani i zaprasza ją do swojego pokoju.
– Chcesz zobaczyć jak fruwa bielinek ?
– A jednak chowasz je w klatkach – triumfuje Ania.
– Zobacz. Piszę �bielinek� w polu �nazwa� tego programu na moim komputerze i już masz fruwającego bielinka.
Rzeczywiście, na ekranie komputera widoczne jest okno, w którym porusza się motyl.
– Sam go sfilmowałem swoją kamerą w sadzie jabłkowym i przeniosłem obraz do mojej bazy danych na dysku magneto-optycznym. Czy uważasz to za dręczenie zwierząt ?
– Oczywiście, że nie. Bardzo cię przepraszam za takie posądzenie.
– Nic nie szkodzi. Trochę rozumiem twoje oburzenie.
– A jakiego najmniejszego motyla masz w swoich zbiorach ? – pyta Ania.
– Zaraz zobaczymy. W polu rozmiar zaznaczę, że chodzi mi o najmniejszy z obecnych w bazie…
– To ty nie znasz tak dobrze swoich zbiorów ?
– Wcale nie muszę. Wystarczy, że komputer wszystko pamięta. O proszę, już go masz na ekranie. A teraz mogę ci wyświetlić takiego motyla, który dłużej od niego żyje.
– Wiesz, ja zbieram informacje o antycznych meblach. Może znasz program, który pozwalałby tworzyć kolekcję mebli?
– Program, którego używam będzie się świetnie nadawał i do tego. Niedużo kosztuje i jest łatwy w obsłudze.
– A pomożesz mi z komputerem? Tata kupił mi go kilka lat temu ale jeszcze się nie zabrałam do zapoznania z nim.
– Komputer sprzed kilku laty może już być nieco przestarzały, ale mogę popatrzeć co w nim uzupełnić by się nadawał dla twoich celów.
– Mam trochę oszczędności, więc mogę myśleć o inwestycjach. To kiedy do mnie wpadniesz?
– Może jutro po szkole.
– Dobrze – zgadza się dziewczyna.